Rudy pies rasy Nova Scotia Duck Tolling Retriever niesie martwą gęś w pysku podczas testu tollingjaktprov podczas Tollarspecialen 2025

Tollarspecialen 2025 – Tollingjaktprov Elitklass

Pierwszego dnia szwedzkiego Tollarspecialen 2025 zadebiutowałam z MJ’em w najwyższej klasie Tollingjaktprov (Elitklass). To najbardziej zaawansowana klasa prób pracy myśliwskiej na kaczkach i gęsiach, dedykowanych naszej rasie Nova Scotia Duck Tolling Retriever.

I był to debiut skuteczny – zaliczony z oceną dobrą! Dodatkowo, otrzymaliśmy wyróżnienie od 'funkcjonariuszy’ za spokojną i harmonijną współpracę, gdzie pies i przewodnik byli jednością oraz piękny debiut w Elitklass .

Warto odnotować, że razem z nami startowali, mieszkający w Norwegii, Ann i Koda (brat MJ’a), którzy uzyskali ocenę bardzo dobrą. Koda i MJ byli jednocześnie najmłodszymi psami w całej stawce Elitklass!

Do tego wszystkiego, ostatniego dnia Tollarspecialen – podczas wystawy, zajęliśmy 6. lokatę w rankingu TOLLARMASTER, łączącym ocenę z pracy psa w Tollingjaktprov (Elitklass) z oceną uzyskaną na wystawie (ocena w formule work&show).

Statystyki Tollingjakprov – Tollarspecialen 2025

Zanim przejdę do opisu przebiegu naszego startu, trochę statystyki.

Ogółem w Tollingjaktprov (próbach pracy myśliwskiej) podczas Tollarspecialen 2025 wystartowało 119 Tollerów. Testy, w poszczególnych klasach, organizowane były równolegle przez całe trzy dni i trwały od wczesnego rana do późnego popołudnia.

Wymagało to zaangażowania wielu sędziów i wolontariuszy – sekretarzy, miotaczy/helperów, strzelców, osób koordynujących logistykę i organizację testów. To naprawdę wielkie przedsięwzięcie, stąd ogromne brawa i gratulacje dla wszystkich osób zaangażowanych.

Liczby startujących i uzyskane wyniki ukształtowały się następująco:

Czwartek 31 lipca 2025:

Elitklass (sędzia: Mats Viker) – startowało 12 psów, z czego:
– ocena doskonała – 4 psy (w tym Piotr i Lucek z HP)
– ocena bardzo dobra – 1 pies
– ocena dobra – 3 psy
– bez oceny – 4 psy
Klasa Open (sędziowie: Marie Kinder Nilsson, Therese Gardeheim) – w dwóch niezależnych testach startowało 21 psów, z czego:
– ocena doskonała – 4 psy
– ocena bardzo dobra – 1 pies
– ocena dobra – 1 pies
– bez oceny – 15 psów
Klasa początkująca (sędzia: Sverker Haraldsson) – startowało 11 psów, z czego:
– ocena doskonała – 2 psy
– ocena dobra – 3 psy
– bez oceny – 6 psów

Piątek 1 sierpnia 2025:

Elitklass (sędzia: Mats Viker) – startowało 10 psów, z czego:
– ocena bardzo dobra – 1 pies
– bez oceny – 9 psów
Klasa Open (sędziowie: Therese Gardeheim) – startowało 10 psów, z czego:
– ocena doskonała – 2 psy
– ocena bardzo dobra – 1 pies
– bez oceny – 7 psów
Klasa początkująca (sędziowie: Hakan Linde, Lars Bengtsson) – w dwóch niezależnych testach startowało 16 psów, z czego:
– ocena doskonała – 4 psy (w tym Piotr i Staszek)
– ocena dobra – 1 pies
– bez oceny – 11 psów (w tym Daniel i Whiskey, którym niestety tym razem nie poszło)

Sobota 2 sierpnia 2025:

Klasa Open (sędziowie: Marie Kinder Nilsson, Sverker Haraldsson) – w dwóch niezależnych testach startowało 20 psów, z czego:
– ocena doskonała – 2 psy
– ocena bardzo dobra – 2 psy
– ocena dobra – 6 psów
– bez oceny – 10 psów
Klasa początkująca (sędziowie: Hakan Linde, Lars Bengtsson) – w dwóch niezależnych testach startowało 19 psów, z czego:
– ocena doskonała – 5 psów
– ocena bardzo dobra – 4 psy
– ocena dobra – 2 psy
– bez oceny – 8 psów

Statystycznie w klasie elit wystartowały 22 Tollery, z czego test zaliczyło 41% uczestników. W klasie open udział wzięło 51 psów, a poziom zaliczalności testu wyniósł 37%. W klasie początkującej startowało 46 teamów, z czego 46% zakończyło test z wynikiem pozytywnym.

Uśredniając, testy podczas całego Tollarspecialen zaliczyło ok. 40% startujących Tollerów. To pokazuje, że zaliczenie Tollingjaktprov nie jest rzeczą oczywistą i wymaga faktycznego przygotowania i treningów z psem.

Przebieg testu Tollingjaktprov EKL – Tollarspecialen 2025

W dwa dni Tollingjaktprov Elitklass wystartowały 22 Tollery, z czego tylko 9 skończyło test z oceną. W oba dni miejsce, układ testu i kolejność zadań była dokładnie taka sama dla wszystkich psów. Ten sam był też sędzia. Wszystko po to, aby zapewnić możliwie równe warunki startu dla psów zgłoszonych do rankingu TOLLARMASTER, w którym łączy się ocenę ze startu psa w TJP Elitklass i ocenę sędziego na wystawie.

Opis układu testu w klasie elitklass podczas tollingjaktprov na Tollarspecialen 2025

PODEJŚCIE I TOLLING

Test rozpoczął się podejściem do pierwszej zasiadki, której funkcję pełnił szeroki krzew nad brzegiem stawu. Podczas podejścia słychać było wyraźny plusk na wodzie. Miał on sprawdzić, jak pies radzi sobie z tego typu przeszkadzajką – czy będzie kontynuował pracę przy nodze, czy też się rozproszy lub zerwie do wody.

Po obowiązkowym momencie wyczekania w ukryciu za krzewem, rozpoczęliśmy tolling, aby zwabić siedzące na wodzie „kaczki”. Zgodnie z instrukcjami sędziego wykonaliśmy serie rzutów i aportów w lewo i prawo. Po każdej serii następowały momenty pauzy, podczas których pies miał grzecznie leżeć w oczekiwaniu na dalszy bieg wydarzeń.

Po kilku rzutach sędzia oznajmił, że „kaczek” nie ma i musimy spróbować tollingu w innym miejscu. W tym celu podeszliśmy z psem przy nodze do drugiej siatki ustawionej parę metrów dalej, nad brzegiem wody (pamiętajmy, że testy mają w możliwie jak najlepszy sposób odwzorować prawdziwe polowanie z Tollerem, stąd każde zadanie i każda sytuacja podczas testu są z życia wzięte).

Przy drugiej siatce następowały kolejne serie rzutów (tolling), przerywane momentami pauzy i wyczekiwania. Tu najtrudniejsze dla MJ’a okazało się kontynuowanie aportowania zabawki pod sam koniec tollingu. Gdy tylko strzelec, siedzący przy brzegu kilka metrów od nas, wstał i zaczął szykować się do oddania strzału (magiczny dźwięk „klik” składanej broni), MJ natychmiast usiadł jak zahipnotyzowany i czekał na strzał. Niestety, MJ szybko łączy kropki i kojarzy fakty. A że aport z wody jest dla niego wartością nadrzędną, siedział oto jak kamień i trudno było go namówić na rezygnację ze swoich oczekiwań i ponowne podjęcie tollingu. Oj było to trudne dla pieska – prawie że nie zaliczyliśmy drugiej części tollingu 😉

PODWÓJNY MARKING NA WODZIE

Po kilku seriach rzutów i tollingu w obu kierunkach, w momencie gdy pies aportował ostatnie pięć razy po lewej stronie siatki, padły dwa strzały. Towarzyszył im wyrzut dwóch kaczek z wyspy na stawie. Jedna lądowała na wodzie po prawej stronie wyspy, druga po jej lewej stronie – na tafli wody lub w trawie tuż przy wyjściu z wody. Oba markingi były na dystansie ok. 40 metrów.

Był to moment, w którym ukryty za siatką przewodnik mógł wstać i podejść do psa, jeśli ten zatrzymał się w biegu, markując aporty, lub przywołać go do siebie i wysłać po aport z miejsca przy siatce. Decyzja o kolejności przyniesienia aportów należała do przewodnika.

Po przyniesieniu pierwszej kaczki, należało wysłać psa po drugi aport (memory). Główną trudnością był niełatwy brzeg – rozdeptany, błotnisty porośnięty roślinnością – wiele psów szukało jak najlepszego dla siebie miejsca wejścia i wyjścia z wody. Wiele nie zapamiętało też drugiego markingu i miało trudności w wysłaniu się we właściwe miejsce.

Zadanie to było jednak łatwe dla MJ’a. Szybko odnalazł oba aporty, bez dodatkowych komend wrócił i oddał kaczki do ręki.

BLIND NA LĄDZIE

Przyszła kolej na blind na lądzie. W momencie, gdy kończyło się zadanie aportu z wody, padł strzał w kierunku górki na lądzie. Sędzia prosił o podejście do strzelca, który wyjaśniał, w którym kierunku strzelał, co strzelił (gęś) i w którym miejscu jego zdaniem leży ptak czekający na podjęcie.

Psa trzeba było wysłać pod górkę, w kierunku drzew, na odległość ok. 60 metrów. Trzeba było być przy tym bardzo uważnym. Po pierwsze teren był porośnięty wysokim tatarakiem, który mocno utrudniał trzymanie linii prostej. Po drugie teren ten był identyczny jak obszar do późniejszego przeszukania, który znajdował się zaraz po prawej stronie. Jeśli pies nie trzymał linii prostej i skręcał w prawo, istniało duże ryzyko, że „wciągnie” go teren „free search”, w którym były podłożone kaczki. Niektóre psy nie dały się wyhandlować i przyniosły kaczkę z obszaru search’a, co oznaczało niestety niezaliczenie testu.

MJ pobiegł po blinda, zygzakując między kępami tataraku, musiałam więc 2 lub 3 razy posiłkować się „stopką” i handlingiem. Wszystkich sygnałów MJ słuchał pięknie, więc nawigacja do miejsca docelowego wypadła bardzo dobrze. Tam, po momencie zawahania, MJ podjął gęś i zaczął z nią zbiegać z górki.

Nie wiem dokładnie, co wydarzyło się po drodze. Zdaniem świadków, MJ wpadł w dziurę lub potknął się i gęś wypadła mu z pyska. Zdziwił się tym faktem i wystraszył, stał nad gęsią i spoglądał w moją stronę. Musiałam wydać dodatkową komendę słowną. To, podobnie jak wpadka podczas tollingu, skutecznie obniżyły naszą ostateczną ocenę z testu.

PRZESZUKIWANIE, CZYLI FREE SEARCH

Następnie przyszedł czas na przeszukiwanie terenu, czyli free search. Obszar do przeszukania był naprawdę duży – wyższe trawy, wysoki tatarak, ląd i fragment przy brzegu.

Zadanie to MJ wykonał dobrze, odnajdując wszystkie 7 kaczek (kaczki krzyżówki i cyraneczka). Wchodził głęboko w obszar poszukiwań, używał nosa. Podczas tego zadania widziałam jednak, że zmęczenie daje się we znaki, bo tempo, choć nadal galop, spadło poniżej normy. Praca nie była tak efektywna, jak zwykle.

MARKING NA LĄDZIE I BLIND NA WYSPIE

Po zakończonym free search ponownie kierowaliśmy się z psem przy nodze w kierunku wody. Podczas heelworku padał strzał, który sygnalizował blind na wprost nas – na wyspie, a następnie drugi strzał z krótkim markingiem na lądzie (na lewo od psa).

Kolejność przynoszenia została określona przez sędziego – najpierw blind przez wodę na wyspę, później marking z lądu. Tym razem wyzwaniem dla wielu osób było wysłanie psa na wodę. Psy wysyłaliśmy bowiem z głębi lądu i tu prawie wszystkie psy trzeba było przepchnąć na wodę, jako że zatrzymywały się przy brzegu i tam zaczynały pracę nosem. Kolejne zadanie do dzienniczka treningowego, bo chociaż MJ wszedł pewnie po gwizdu „stop” i komendzie „back”, to idealnie byłoby utrzymać linię od początku do końca.

Po przyniesieniu blinda z wyspy (ok. 70 metrów), test kończył się przyniesieniem krótkiego memorka na lądzie.

Podsumowując

Elitklass, jak na zaawansowaną klasę przystało, wymaga od psa dużo energii, siły, motywacji i zaangażowania. Niezbędne są też umiejętności techniczne, jak chociażby sygnały gwizdkiem, handling, o heelworku nie wspominając.

Jakie były więc największe wyzwania podczas tego konkretnego schematu testu? Przeanalizowałam karty ocen poszczególnych psów, żeby zidentyfikować najczęstsze problemy, które sprawiały, że psy nie zaliczały testu:

  • podczas tollingu – rozproszenie otoczeniem, węszenie, wchodzenie do wody
  • problemy z zapamiętaniem drugiego markingu na wodzie, tym samym z wysłaniem po drugi aport
  • podjęcie kaczki z searcha zamiast gęsi z blinda
  • niepodjęcie gęsi
  • nieefektywny search
  • niechlujne oddawanie aportów
  • niski lub malejący poziom energii podczas testu
  • piszczenie/zerwanie
  • w kilku przypadkach – sikanie

Jest nad czym pracować, zwłaszcza że każdy test ma swój indywidualny schemat, różni się kolejnością zadań i terenem. Lista zadań na liście tematów do przerobienia jest więc długa. Czas więc wrócić na spokojnie do treningów i wziąć na warsztat najważniejsze tematy do przerobienia.

Popracować trzeba też nad formą, bo start w elitkach jest długi i naprawdę wymagający fizycznie. Tym razem było to ok. 40 minut ciągłej pracy psa. MJ miał do przyniesienia 1 gęś i 10 kaczek z lądu, z wody i przez wodę.

Gdy emocje opadły

Dojście do najwyższej klasy prób pracy myśliwskiej dla Tollerów było spełnieniem moich marzeń. Marzeń, które zakiełkowały 11 lat temu, podczas naszego pierwszego wyjazdu do Szwecji. Startować z najlepszymi psami i najlepszymi handlerami to dla mnie ogromne wyróżnienie. Kto był, to widział, że łezka wzruszenia się pokulała z tego szczęścia i naprawdę cieszyłam się tą chwilą w pełni.

Jestem niesamowicie wdzięczna za to, co do tej pory przeszliśmy i osiągnęliśmy z MJ’em. W niecały rok od pierwszego startu (we wrześniu ubiegłego roku), przeszliśmy z Nybörklass (klasy początkującej) do Elitklass (klasy zaawansowanej). Dziękuję wszystkim, którzy pomogli i towarzyszyli nam w tej drodze oraz tym, co kibicowali nam na żywo i przez Internet! Jesteście poprostu naj!

Co to jest Tollarspecialen

Tollarspecialen to największe w Europie święto rasy Nova Scotia Duck Tolling Retriver. To czterodniowe wydarzenie organizowane każdego roku, na przełomie lipca i sierpnia, w Szwecji przez Szwedzki Klub Tollera. Podczas Tollarspecialen odbywają się oficjalne próby pracy myśliwskiej (tollingjaktprov), nieoficjalne Working Testy, oficjalne zawody Rally-O oraz nieoficjalna wystawa, której zwieńczeniem jest wybór Tollermaster i Juniortollermaster. W Tollarspecialen udział biorą setki Tollerów z wielu krajów Europy: Szwecji, Norwegii, Danii, Finlandii, Niemiec, Czech, Polski, Austrii, Szwajcarii.

Zdjęcie w nagłówku: John Trygve Bakke

Post a Comment