Kolaż z trzech zdjęć przedstawiających Nova Scotia Duck Tolling Retrievera podczas szwedzkiego testu pracy Tollingjaktprov Elitklass. Na pierwszym zdjęciu pies robi tolling na drugim aportuje kaczkę z wody, a na trzecim niesie w pysku dużą gęś. Zdjęcia pokazują psa podczas wykonywania zadań myśliwskich wymagających współpracy z przewodnikiem i pewnego aportu zwierzyny.

Tollingjaktprov Elitklass – Svedala 2026

Większość osób kojarzy tollera z jego charakterystycznym rudym umaszczeniem i niekończącą się energią. Tymczasem Nova Scotia Duck Tolling Retriever to przede wszystkim rasa psów myśliwskich, stworzona do polowania na kaczki i gęsi. To właśnie tę użytkowość rasy weryfikuje Tollingjaktprov – oficjalny szwedzki test pracy organizowany przez Svenska Spaniel- och Retrieverklubben (SSRK).

Charakter i cel Tollingjaktprov Elitklass

Elitklass (EKL) to najwyższa klasa tych prób. Nie chodzi tu o pokaz efektownych aportów, ale o sprawdzenie, czy pies jest gotowy do pracy podczas prawdziwego polowania. Zadania w tej klasie są długie, wymagające i często łączą wiele elementów w jednej sekwencji. Pies musi zachować koncentrację od początku do końca, nawet gdy zmęczenie zaczyna dawać o sobie znać.

Podczas próby sędziowie oceniają między innymi: jakość i naturalność tollingu, umiejętność spokojnego pozostawania w ukryciu, zapamiętywania miejsc upadku aportów, aportowanie z lądu i z wody, przeszukiwanie terenu, blindy z lądy i wody, współpracę z przewodnikiem (handling), inicjatywę psa, wytrwałość i tempo pracy, wykorzystanie wiatru i pracę nosem, miękki chwyt i oddawanie ptactwa do ręki przewodnika bez jego uszkodzenia.

To właśnie ten zestaw elementów oceny sprawia, że próby są tak wymagające. Toller ma być psem pełnym energii i chęci do pracy, ale jednocześnie opanowanym i delikatnym w kontakcie z pozyskaną zwierzyną. Liczy się nie tylko skuteczność, ale także sposób wykonania każdego zadania.

Nie bez powodu wielu skandynawskich hodowców uważa Tollingjaktprov za najpełniejszy test użytkowości tej rasy. To próba, która sprawdza instynkt łowiecki, predyspozycje do współpracy z człowiekiem, odporność psychiczną psa, samokontrolę oraz zdolność do podejmowania właściwych decyzji pod presją.

Weekend w Szwedzkiej Svedala – dwa dni Tollingjaktprov

Udział w testach to dla nas spełnienie marzeń, dlatego gdy tylko możemy, podejmujemy wysiłek organizacyjny i – co tu ukrywać – finansowy podróży do Szwecji. Co prawda samo wpisowe na „zawody” jest niższe niż na polskie konkursy, ale koszt podróży robi swoje.

W tym roku, w ramach optymalizacji kosztów, połączyliśmy więc tydzień pobytu nad polskim Bałtykiem na letnim obozie obedience z tygodniowym wyjazdem do Szwecji, zakończonym podwójnymi tolling hunting testami na południu tego kraju.

Weekend 18-19 lipca w Svedali był dla mnie kwintesencją tego, czym jest Elitklass: radością z pracy z psem, dobrą lekcją i przypomnieniem, że praca na tym poziomie wymaga absolutnie wszystkiego – zarówno od psa, jak i od przewodnika.

Dzień pierwszy – sobota, była absolutnie naszym dniem. MJ otrzymał ocenę doskonałą. W bardzo ciekawym układzie testu, przygotowanym przez sędziującego Larsa Bengtssona, przynieśliśmy 10 kaczek i 1 gęś. Z czterech psów startujących w naszej klasie, test zaliczyły dwa – my oraz cudowna Plutt Hanne Sølvkjær (również z oceną doskonałą).

Niedzielny test pokazał, że dwa dni startów pod rząd to dla nas jeszcze wyzwanie. MJ był wyraźnie zmęczony po sobotnim teście – nie był tym samym psem, co dzień wcześniej, i od początku czułam, że będzie trudno.

Zadania w teście ułożonym przez sędziego Sverkera Haraldssona wykonaliśmy, ale uszkodzona jedna kaczka z search’a przesądziła o ocenie. Ostatni blind był już tylko treningowy. Może emocje, może zbyt szybki chwyt, może zwykły pech – trudno powiedzieć. Pewne jest jedno: musimy popracować nad tym, by fizycznie i mentalnie być gotowi na dwa dni ciężkiej pracy z rzędu.

Tego dnia na pięć startujących psów zaliczył jeden – Triac i Tina Edvardsen, z wielce zasłużoną oceną doskonałą. Dla nas drugi dzień Tollingjaktprov EKL w Svedali – tym razem bez oceny.

Elitklass to lekcja szacunku i pokory

Im więcej startuję, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Elitklass to nie przelewki. To wymagający test, uczący pokory i szacunku do naszych Tollerów, które wykonują kawał ciężkiej pracy. Każdy start to ogromna lekcja i kolejne doświadczenie zdobywane u boku najlepszych psów i przewodników. I właśnie dlatego tak bardzo kocham tę dyscyplinę.

Za zdjęcia i super pamiątkę dziękuję Leif Sørense.

Przeczytaj relację z poprzednich Tollingjaktprov:

Tollingjaktprov Elitklass – Tollarspecialen 2025

Tollingjaktprov Openklass – Svedala 2025

Post a Comment